- Sztandarowi kibice: osobiście nie jestem fanem przeczesywania trybun w poszukiwaniu wszelkiej maści celebrities, ale są dwie takie osoby, o których istnieniu powinna wiedzieć każda osoba zasiadająca do oglądania meczu koszykówki spod szyldu NBA: Jack Nicholson i Spike Lee - obaj stanowią ikonę kibiców koszykówki. Pierwszy swoją obecnością uświetnia każdy mecz Los Angeles Lakers, i wiedzie prym wśród przebywających w Staples Center zastępów gwiazd i gwiazdeczek każdego formatu; drugi - skacze, krzyczy i szaleje przy bocznej linii boiska w - będącej mekką koszykówki, a zarazem siedzibą nowojorskich Knicks - Madison Square Garden. Są jak ogień i woda, zupełnie inne osobowości, zupełnie inne style kibicowania: Jackowi niezmiernie rzadko zdarza się poderwać na równe nogi, Spikeowi wręcz przeciwnie - rzadko zdarza się usiedzieć spokojnie choćby dwie minuty.
Innymi kibicami, którym warto się uważniej przyjrzeć i wyszukać w tłumie, są fanki Orlando Magic, którym Bill Simmons przyznał The Jennifer Aniston Award for Best Selection of Cougars; niestety nie było mi dane sprawdzić tego osobiście i muszę polegać na opinii osób trzecich. - Sezon transferowy AD 2010: długo wyczekiwane "lato LeBrona Jamesa" miało też swój duży udział w trakcie playoffów. LeBron i jego Cavs są już poza playoffami, co oznacza początek przerwy międzysezonowej i czas wielkich decyzji dla Króla - gdzie zagrać w następnym sezonie? Styl w jakim Cleveland pożegnał się z walką o mistrzostwo stawia niekończącą się liczbę pytań. A to co działo się dookoła półfinałów Konferencji Wschodniej między Cavs i Celtics tylko podgrzewa wszystkie spekulacje, np. obecność Johna Calipari na trybunach w Cleveland podczas meczu numer 5 - John Calipari jest trenerem University of Kentucky, trenował młodą gwiazdę Chicago Bulls - Derricka Rose'a i... jest zaprzyjaźniony z LeBronem! Niekończące się źródło domysłów...
- Okrzyki podczas meczów:
- "MVP, MVP, MVP!" (MVP to Most Valuable Player, nagroda/tytuł przyznawany najlepszemu zawodnikowi sezonu regularnego, Finałów NBA lub Meczu Gwiazd) wykrzykiwane przez kibiców po adresem zawodnika, który jest ich ulubieńcem, który wygrał kiedyś tą nagrodę, tudzież swoją grą w danym meczu zasłużył na uhonorowanie go tą nagrodą. Kobe Bryant, LeBron James czy Dwayne Wade słyszą tego typu okrzyki prawie za każdym razem, gdy przychodzi im stanąć na linii rzutów wolnych. Rajon Rondo zasłużył sobie na takie okrzyki podczas wspomnianego już niesamowitego występu w meczu numer 4 przeciwko Cavs;
- "New York Knicks" wykrzykiwane podczas wykonywania rzutów wolnych przez LeBrona w meczu numer 6 pomiędzy Bostonem i Cleveland, sugerujące jego przeprowadzkę do Wielkiego Jabłka po kolejnym sezonie zakończonym bez zdobycia mistrzowskiego pierścienia.
- "Beat LA" zapoczątkowane przez kibiców Bostonu Celtics w latach 60-tych, kiedy ustanowiona została legendarna rywalizacja pomiędzy klubami z LA i Bostonu (które dzielą między siebie 32 z 63 tytułów mistrzowskich NBA - w tym sezonie mają szansę 33/64). - Mike Breen, Jeff Van Gundy i Mark Jackson: dla osoby które przez lata męczyła się oglądając mecze NBA z komentarzem autorstwa Wojciecha Michałowicza i Zenona Telmana (i paru innych gwiazd zapraszanych do pomocy temu pierwszemu, których nazwisk, ku mej radości, a ich świętemu spokojowi już nie pamiętam), wymieniona trójca jest darem zesłanym z niebios!
- Stuart Scott, Mike Wilbon, Jon Barry, Magic Johnson i ich Halftime Report - jak wyżej, tak się robi komentarze sportowe! (by nie wspomnieć, że ta czwórka zastępuje takie koszykarskie głowy jak m.in. Hirek Wrona!)
- Show:
- przedmeczowe rytuały: LeBron James, Kevin Garnett, Dwayne Wade;
- różne miny, zachowania, fryzury, rurki: Kobe, LeBron, Ron Artest, Caron Butler;
- różnie poprzebierani i świetnie się bawiący kibice
niedziela, 16 maja 2010
Spike Lee i inne ciekawostki
Przyznaję, że zostałem nieco zaskoczony pytaniem. Jakie smaczki, jakie ciekawostki ma NBA, na co należy zwracać uwagę... W pierwszym momencie nie miałem zielonego pojęcia, jak mam odpowiedzieć. Problemem w tej sytuacji jest - jakże by inaczej - perspektywa. Wiele pozaboiskowych elementów gry zaczyna się tak bardzo z nią zlewać, tudzież stawać się nieodłącznym jej składnikiem, że trudno je od tejże gry oderwać. Pomyślałem jednak i "wymyśliłem" kilka takich elementów:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz