czwartek, 13 maja 2010
Rozmowy przy piwie
Był paskudny majowy wieczór. Padało, było zimno i generalnie wszystko wskazywało na to, że rzecz dzieje się w Polsce w 2010 roku. Knajpa była dość zatłoczona, ale nie przesadnie głośna. Dwóch młodych ludzi siedziało przy stoliku i czekało aż wieczór zmieni się w dzień. Jeden popijał jakieś paskudne gorzkie siki [to ten drugi, co ze mną bloguje], a na stoliku stał jeszcze guinness. Skoro piwo było jeszcze w szklankach, skoro noc była jeszcze w wieku przedemerytalnym, to cóż innego można było robić, jak nie rozmawiać? I do takiej właśnie rozmowy obaj zapraszamy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz