wtorek, 1 czerwca 2010

Kampania wyborcza

Pytanie nieustannie, czy zmienił się ktoś, kto miał dwa miesiące temu kilka pogrzebów, jest na granicy jakiegoś skrajnego braku wrażliwości i braku, kompletnego braku empatii dla innych (...). Bombardowanie jednego z ważniejszych polityków tym pytaniem od rana do wieczora ja odbieram już jako inwazyjne.


Z dzisiejszego wywiadu Moniki Olejnik z Pawłem Kowalem. Źródło: gazeta.pl. Olejnik zapytała o metamorfozę Jarosława Kaczyńskiego.

Moje wredne pytanie - skoro ktoś jest tak zniszczony personalną tragedią, że pytania na ten temat odbiera się jako inwazyjne, to może odpuścić sobie kandydowanie? Bo przecież wiadomo, że pytania o śmierć Prezydenta kraju będą się pojawiały. Czyli zadajemy je wtedy i takie, żeby było to wygodne, a jak wygodne nie jest, to zasłaniamy się wstrząsem i dobrym wychowaniem? Książkowa hipokryzja - ciągnąć media na pogrzeby, robić z całej tragedii wielki cyrk, a jednocześnie grzmieć o dobrym wychowaniu, dyskrecji i takcie.

Wycierają sobie tyłek tą żałobą, takie było i jest moje zdanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz